Motoshow
Puchar Europy w Rajdach Terenowych 25-27 wrzesnia 2009

Rajdowa niedziela

Archiwum 2009

Autor: Tomasz StarKlaudia Podkalicka dzisiaj znów miała problem z wahaczem na drugim odcinku specjalnym. Wczoraj nie wytrzymał przedni, dzisiaj mechanicy walczą z tylnym. Dzielna szczecinianka dopiero się rozkręca i zapowada walkę do końca. Wyruszyła do drugiej pętli.

Wczoraj na rajdzie pojawił się Wojciech Fortuna - jedyny polski złoty medalista olimpijski w skokach narciarskich. Cieszył się, że mógł tutaj przyjechać, poczuć tę rajdową atmosferę, i poznać zawodników uczestniczących w Baji.


Trasy zawodnikom bardzo się podobały, żałowali jedynie, że nie mogli się wyprzedzać ze względu na zbyt licznie przybyłych kibiców. Tę opinię potwierdził dyrektor rajdu.
- Mamy zapas czasowy, więc mogliśmy zwiększyć czas przejazdu w harmonogramie. Teraz załogi startują nie co 2, ale co 3 minuty.
Tomasz Kaczmarczyk narzekał na ból głowy, ale zapewniał, że rajd przebiega poprawnie, bez zgrzytów i zgodnie z harmonogramem. -Jedynie kurz daje się we znaki kierowcom. Ale kibice są zadowoleni. Dla nich im więcej kurzu, tym ciekawsze widowisko - dodaje.

- Pogoda jest piękna, zawodnicy mkną po OS-ach w tumanach kurzu. Ale kurz i tak jest lepszy niż błoto - zapewniają kierowcy z auta zamykającego trasę (tak zwana szachownica).

Przybyło nadspodziewanie wieu sympatyków sportów motorowych. Niestety, niektórzy z nich nie potrafili dostosować się do zasad bezpieczeństwa obowiązujących podczas tej imprezy
- Jeden z kibiców chciał "przykozaczyć" motocyklem (popisać się przed żoną). Podczas hamowania jego Cruiser przewrócił się na bok i pozbawiony wyobraźni kierowca potrzebował 2 osób, aby się wydostać spod maszyny - relacjonuje pan Daniel Papuga - sędzia kontroli przejazdu.

Po dwunastym odcinku specjalnym prowadzi Balazs Szaly z numerem 108. Po piętach mu depcze załoga numer 103 Zdenek Porizek, ze stratą 7 minut i 25 sekund.

- Fajnie, ze organizatorzy stworzyli możiliwość zagospodarowania wolnego czasu dla najmłodszych. Dzięki temu mogłem pozostawić swoje dzieci na placu zabaw, a samemu udać się na trasę rajdu - mówi jeden z kibiców z Polic uczestniczący w tej imprezie.